Karczma TVDowiedz się więcej o telewizorach Android TV, cenach i obsłudze VOD i najlepszych grach na konsole.

Czy warto inwestować w mocną kartę graficzną?



Bottleneck CPU i bottleneck GPU

Oglądacie testy i gameplay’e? Pewnie zauważyliście jedną zależność: w dobrej konfiguracji najczęściej procesory nie są używane w większym zakresie jak 40-55%, a karty graficzne 99-100%. Dlaczego tak się dzieje? Z prostego powodu, procesor przekazuje karcie graficznej co ma „zrobić” aby obraz był zgodny z oczekiwaniami gracza. Procesor pracuje pod znacznie mniejszym obciążeniem bo zwyczajnie ilość procesów jakie zadaje karcie graficznej jest wystarczająca do tego aby nie dostać zadyszki, a jednocześnie wykorzystać potencjał grafiki w 100%.

Optymalne zestawy dla lamusów – upgrade rządzi

Oczywiście sytuacja taka ma miejsce w zestawach, w których nie kierujemy się wyłącznie optymalizacją wydajności, ale często kupujemy moc na zapas. Zwróć uwagę, że dysponując np. popularną konfiguracją Ryzen 5 3600X i kartą graficzną pokroju RTX 2060, Super czy nawet 2070 lub Super, mówimy już o potężnej konfiguracji pod granie w FullHD a i bez problemu zestaw taki udźwignie granie w 1440p przy bardzo przyzwoitej ilości FPS na poziomie 50-100 (w zależności od gry).

Do tego należało by też uwzględnić monitor jakim dysponujemy, dlatego wielu graczy którzy nie zainwestują w cały sprzęt od razu, zwyczajnie nie wykorzysta szybko takiego potencjału mocy i ustawień jakie widzimy w testach opierając się wyłącznie na rozdzielczości Full HD.

Zwróć uwagę na jeszcze jedną kwestię. Otóż może się okazać, że i owszem, mamy zapas mocy procesora, karta graficzna pracuje na 95%, a my już myślimy o nowej grafice. Pytanie jednak brzmi: czy gry które chcemy uruchomić w ogóle potrzebują czegoś mocniejszego. Co da mi skok ze 100 do 120 FPS kosztem nowej karty graficznej? A co jeśli po zmianie karty nic się nie zmieni gdyż gra zwyczajnie nie da rady wypluć z siebie więcej (najlepszy przykład do CS:GO odpalany na ultra sprzęcie, na którym ponad 200 FPS miażdży… tylko nie wiadomo co.

Bottlneck występuje naturalnie i popycha nas do zmian

To właśnie w takich zestawach możemy zaobserwować opisane na początku zjawisko  bottlneck. Czy to źle?

Taka sytuacja to nic innego jak bottleneck GPU a więc karta graficzna jest tu wąskim gardłem ograniczającym wydajność całego zestawu. Ale czy faktycznie go ogranicza? Niekonieczne. Dlatego że zapas mocy procesora wykorzystać możemy w tym samym czasie do innych celów i potrzeb, ale taka sytuacja ułatwia nam też podjęcie decyzji jak możemy zaktualizować nasz sprzęt: zmieniając w przyszłości kartę graficzną na jeszcze mocniejszą.

To dopiero spowoduje kolejny skok użycia procesora. Ile? Mogę tu jedynie przywołać przykład, np. po przejściu z 2060 Super na 2080 Super skok obciążenia procesora najpewniej będzie na poziomie z 50% do 70-80%. To nadal zostawia nam pewne pole do popisu, a przynajmniej wydłuży żywotność komputera o kolejny rok, dwa lub trzy.

Pamiętaj! Wiele z tych sytuacji, problemów i rozwiązań należy analizować wg. swoich potrzeb i oczekiwań. Inaczej będzie na nie patrzył gracz oczekujący 60 FPS w Full HD a inaczej ten, który dąży do osiągnięcia 100-150 FPS w 1440p a nawet 4K – czy to przy 60 czy 100 FPS.

Wymiana procesora a karty graficznej

Do tego dochodzi kwestia, która jest odpowiedzią na pytanie zadanie w tytule wpisu: dlaczego warto inwestować w dobrą kartę graficzną? Dlatego, że nawet przy spadku jej wartości na rynku, możemy nadal sprzedać ją w dobrej cenie i znaleźć nabywcę na nią, który właśnie aktualizuje swój znacznie słabszy sprzęt (a przecież pokazana wyżej konfiguracja to raczej rzadkość). W kolejnym kroku odzyskując część funduszy, kupujemy nową kartę graficzną i gramy dalej. Gracz który kupił od nas sprzęt również jest zadowolony z rozwoju swojej konfiguracji, bez dodatkowych kosztów.

Sytuacja była by trudniejsza gdybyśmy chcieli wymienić procesor, bo mamy za mocną grafikę. Nie możemy wykorzystać jej potencjału. Dla wielu potencjalnych nabywców zakup nowego procesora czy odkup go od nas może oznaczać koniecznieczność wymiany płyty głównej oraz dodatkowo pamięci ram. Proces komplikuje się, a tracimy czas i środki.

Opisuję ten temat w ten właśnie sposób, dlatego, że w opinii większości graczy to bottleneck GPU jest o wiele bardziej komfortową sytuacją niż CPU bottleneck. Ale i to może nastąpić, kiedy w końcu okaże się, że procesor nie potrafi przekazać mocnej karcie graficznej odpowiedniej ilości zadań. Sytuacja odwróci się wtedy, pokazując wykorzystanie procesora w 100% a karty graficznej np. w 50%. To znak że czas rozejrzeć się za nowym procesorem lub całą platformą.

Podsumowanie

Niezależnie od tego w jakiej konfiguracji obracasz się oraz jaką wydajność w grach chcesz osiągnąć, warto dopierając optymalny procesor do swoich potrzeb, dołożyć kilka złotych do lepszej karty graficznej. Na starcie da nam to o wiele więcej możliwości zabawy a jeśli odpowiednio dobierzemy sam procesor, wydłuży nam to też wydajność całego komputera, np. po aktualizacji samej karty graficznej. Jeśli mamy niewielkie wymagania możemy pójść tym samym kierunkiem, ale trzeba się zastanowić jaki sens ma inwestowanie w mocny procesor, jeśli nie inwestujemy równolegle w dobrą grafikę. Bo zrobimy upgrade? Ok. Zrobimy. Tylko kiedy? Gdy wyjdzie nowa generacja procesorów, nowa generacja kart graficznych? Wydaje się dosyć logicznym że najlepszą opcją jest kupowanie od razu sprzętu dopasowanego do naszych potrzeb, pozostawiając sobie zapas mocy procesora na jeden upgrade. W ten sposób przez kolejnych kilka lat jesteśmy w bardzo komfortowej sytuacji, nawet jeśli nie jest to zestaw za 7 czy 8 tysięcy złotych.

Tags:

Dodaj komentarz