Czy powinienem używać VPN do obsługi KODI?

Tak, powinieneś używać VPN podczas korzystania z KODI. Czemu tak sądzę? Dlatego, że zakładam, że skoro trafiłeś na ten artykuł, to wiesz, co oferuje KODI i dlaczego cieszy się tak ogromną popularnością. Nie wiesz? Pozwól, że Ci wyjaśnię.

Nieograniczone możliwości KODI

KODI to kombajn multimedialny, który możemy po prostu nazwać odtwarzaczem VIDEO. VIDEO oraz innych treści, np. audio. Pozwala też na zarządzanie plikami, zdjęciami, aplikacjami. Oferuje dodatki niczym Windows oferuje dostęp do setek aplikacji. KODI skrywa jednak pewną tajemnicę, która w zasadzie znana jest każdemu.

Poza głównymi płatnymi usługami przesyłania strumieniowego, takimi jak Netflix, Hulu, Amazon Instant Video, Apple TV i Google Play Video, KODI potrafi też obsługiwać tworzone (cały czas nowe) dodatki użytkowników. Dodatki, które pozwalają na dostęp do wszystkiego, co tylko można znaleźć w sieci. W tym do strumieniowego przesyłania video, opartego także o mechanizmach torrent.

W skrócie: jeśli instalujesz KODI, to powinieneś wiedzieć, że w kilku kliknięciach myszką możesz wyświetlić na nim film, na który Twój sąsiad właśnie poszedł do kina. O ile nie jest to dodatek oferujący dostęp do legalnych treści, to właśnie oglądasz film który jest przesyłany nielegalnie do Twojego wyświetlacza. O tym powinieneś wiedzieć.

KODI sam w sobie jest dość prostym oprogramowaniem, playerem. Pozwala tylko odtwarzać własne lokalne pliki multimedialne. Potrafi też przesyłać strumieniowo wideo z wybranych oficjalnych dodatków, do których dostęp zyskasz od razu po instalacji KODI. Ale bez problemu znajdziesz nieoficjalne dodatki. Dodatki, które mogą wszystko i wcale nie trzeba znać się na tym, aby je uruchomić. Prostota i nieograniczone możliwości sprawiają, że nawet moje filmy na YouTube, które zawierają cokolwiek związanego z KODI są poddawane kontroli i mają wyłączoną montetyzację. Dla twórców KODI to ogromny problem, a dla Ciebie ostrzeżenie.

Streaming nie jest nielegalny zgodnie z prawem USA i UE. Chociaż prawda leży po środku, bo nielegalne jest pobieranie i sprzedawanie zawartości, ale nielegalny jest też dostęp do  treści, które są udostępniane poza prawem. Zdarza się, nawet w Uni Europejskiej, że ludzie po prostu dostają wezwania od dostawców Internetu, że wykryli oni u swoich klientów nielegalną aktywność – przesyłanie pirackich treści. Prawo nie zabrania w wielu Państwach przechowywać historii wyszukiwania swoich klientów ani monitorowania ruchu w sieci.

Do rzeczy!

Po tym długim wstępie wiesz już, że KODI oferuje ciemną i jasną stronę mocy. Po tej jasnej stronie mocy stoi też dostawca usług internetowych, chociaż obserwujący Cie, to działający na rzecz rządu i różnych organizacji. Więc powinieneś też domyślić się, po co należy używać VPN przy obsłudze KODI oraz kiedy faktycznie jest on wymagany. W końcu poza tysiącami nieoficjalnych dodatków KODI istnieje też tyle samo tych oficjalnych, zapewniających, np. płatny dostęp do popularnych serwisów VOD jak Netflix czy HBO GO.

VPN jest Twoją ochroną dla zewnętrznych obserwatorów, a więc agencji i firm, które tylko czekają, aż zrobisz coś niezgodnego z prawem. Ale pomimo deklaracji producentów VPN, nigdy nie powinieneś być w 100% tego taki pewny, nawet jeśli korzystasz z jednego z najlepszych VPN – NordVPN.

Rola VPN nie sprowadza się wyłącznie do ukrywania naszej nielegalnej działalności – wręcz przeciwnie, żadna tego typu aktywność w sieci nie powinna mieć miejsca, ani my sami, nie powinniśmy bezgranicznie wierzyć, że nie wyjdzie to na światło dzienne.

Nawet najlepsze VPN mogą nam zaszkodzić, chociaż założenie dobrych serwisów/usług VPN jest takie, że zwiększają bezpieczeństwo, zapewniają anonimowość, a przede wszystkim, ograniczają ryzyko szpiegowania nas oraz szyfrują dane. W końcu to jak używamy narzędzi, zależy tylko od nas – miska z wodą może także okazać się śmiertelną bronią i narzędziem zbrodni, a może pomóc spragnionemu napić się wody.

Kiedy nie muszę używać VPN do obsługi KODI?

KODI do wszystkiego

Czy więc korzystanie z KODI jest równoznaczne z uruchomieniem VPN? Na to pytanie powinieneś odpowiedzieć sobie sam. Jeśli korzystasz z KODI oraz nieoficjalnych dodatków, oferujących dostęp do treści, które dobrze wiesz, że powinieneś kupić (nie ma nic za darmo) to zdecydowanie VPN pomoże Ci w tym, aby nadal korzystać z nielegalnych źródeł video i łamać prawo.

Do tego nie namawiam Cię, a wręcz odradzam, gdyż czasami gra nie jest warta świeczki. Kupując, np. Netflix i dzieląc się z rodziną, zapłacisz 10 zł miesięcznie. Z drugiej strony, jeśli KODI jest tym co potrzebujesz, doskonale wiesz, ile płaci się za czyjąś pracę i używasz go do obsługi oficjalnych źródeł audio/video, VPN może jedynie pomóc Ci zabezpieczyć Twoje dane w sieci, przed tymi, którzy wolą złamać prawo aby je zdobyć.

Ogólnie sam polecam używanie VPN na codzień do ochrony prywatności (w tym dobrym znaczeniu).

Geolokalizacja VPN

VPN daje jeszcze jedną cenną rzecz: poza ochroną przed Twoim dostawcą internetu, który zwyczajnie może Cię szpiegować, aby potem przekazać firmom dane o Tobie, poza kryciem Twojej nielegalnej działalności w sieci i oglądaniem pirackich treści, VPN zapewnia też dostęp do treści ograniczonych lokalizacją. I tu wcale nie mam na myśli łamania prawa, a dostępu do treści, które z jakiś powodów nie są dostępne w naszym kraju.

Najlepszym przykładem jest Netflix, gdzie do dziś VPN jest porządanym narzędziem dostępu do treści jakie serwis ograniczył tylko dla wybranych krajów, a których nie obejrzysz u nas. Z tego powody  Netflix i Hulu wdrożyły obejścia VPN i zaczęły wykrywać użycie VPN i blokować je. Istnieje jednak setka innych powodów i serwisów, gdzie VPN może pomóc.

Wczesny dostęp do gier i usług

Jeśli już mowa o ograniczeniach regionalnych, weźmy także pod uwagę premiery gier, programów czy nowych usług sieciowych. Świetnym przykładem może być Google Stadia czy dostęp do Play Station Now oraz Disney+ gdzie usługi te nie są dostępne dla naszego kraju i regionu. To wprawdzie daleko odbiega od samego tematu KODI, ale chcę pokazać Ci też te ciekawe powody, dla których używanie VPN ma dziś sens, tak jak posiadanie antywirusa.

Dodaj komentarz