Karczma TVHOW TO and WHY NOT?

Nokia 6 – unboxing, recenzja, test aparatu i zdjęcia

I tak oto stałem się posiadaczem nowego modelu Nokia 6, czyli długo wyczekiwanego telefonu (póki co najwyższego modelu) spod logo Nokia, a którego producentem jest firma HMD Globals.

Nokia 6 – czyli kolejny raz Nokia debiutuje na rynku. Nokia Nokia, Nokia Lumia, Microsoft Lumia i w końcu znów Nokia… HMD Globals Nokia. Czy będzie to sukces czy wielka porażka? O tym pokażą najbliższe miesiące, gdyż pomijając fakt, że Nokia w chwili obecnej oferuje 4 modele (3, 5, 6 oraz 3310) to na horyzoncie jest także model 8, który ma być tym, co w Nokii najlepsze.

Nokia ma na sobie wzrok wszystkich swoich starych klientów, którzy pamiętają ją jeszcze z czasów gdy była firmą samą w sobie, oraz tych, którzy miło wspominają (lub nadal używają) serii Lumia. W mojej ocenie, HMD Global odrobiło zadanie domowe i tak oto wypuściła na rynek telefon piękny i cholernie trwały. Czy wydajny? No cóż, możemy na ten temat polemizować, gdyż zastosowane w nim podzespoły stawiają ten model raczej na półce średniaków, chociaż trzymając ją w ręku, ma się odczucie jak gdybyśmy trzymali telefon premium.

#1 Rozpakowanie i pierwszy ogląd telefonu:
https://www.youtube.com/watch?v=JZNbwviPfL8

#2 Recenzja, parametry, porównanie, dlaczego tak i nie:
https://www.youtube.com/watch?v=TMj9DLeeQbM

#3 Nokia 6 po tygodniu używania, dlaczego tak i nie:
https://www.youtube.com/watch?v=Ln9AOUw37UY

#4 Nokia 6 – Test wydajności telefonu w grach:
https://www.youtube.com/watch?v=SEJda9ZNHNE

#5 Nokia 6 – Test kamery głównej w dzień
https://www.youtube.com/watch?v=m9z2kEqnhvY

Nowa Nokia 6 w mojej ocenie mocno nawiązuje do serii Lumia i to jest dużym plusem, gdyż mając do czynienia z modelami 830, 920, 930 i 950XL, mogę śmiało powiedzieć że były to jedne z najbardziej udanych telefonów jakie miałem w ręku. Raz, za sprawą świetnych aparatów, dwa, dzięki świetnemu wyglądowi i dużej odporności na uszkodzenia.

Telefon dostępny jest w 5 kolorach, z czego jeden z nich Arte Black, uznany jest jako edycja specjalna. Ma błyszczącą obudowę, która boryka się z charakterystycznym dla tego typu materiału problemem – widocznymi odciskami palców. Na szczęście pozostałe modele, nie specjalne, są matowe.

W zestawie poza samym telefonem znajdziemy:

  • Ładowarkę
  • Kabel do ładowania/transmisji danych
  • Zestaw słuchawkowy
  • Skrócona instrukcja
  • Klucz do gniazda karty SIM

Telefon Nokia 6 ma m.in. 5,5-calowy ekran full HD w technologi IPS LCD, pokryty szkłem Gorilla Glass 3 generacji z zaokrąglonymi krawędziami. Gęstość pikseli 403 pixele na cal. Jasność 450 nitów. Ekran zajmuje prawie 72% całego frontu telefonu i zamknięty jest w obudowie, której nie da się otworzyć.

Jednostkę napędza 8-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 430 wspierany przez Adreno 505 czyli odświeżoną wersję Snapdragona 410, który wg. testów ma się całkiem nieźle ale trudno mówić tu o jakimś szaleństwie mocy. Procesor charakteryzuje się średnią wydajnością i zostaje daleko w tyle za topowymi modelami, nie mniej bez problemu powinien poradzić sobie z większością nowych gier i płynną pracą systemu, a przede wszystkim dobrą współpracą z baterią telefonu.

Do tego 3 GB pamięci ram oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. W wersji Arte Black telefon wyposażony został w 4 GB pamięci ram i 64 GB pamięci wewnętrznej.

Zapewne z tego też powodu producent postawił na czystego Androida 7.1, który sprawia wrażenie, jakby cały telefon posiadał o wiele wydajniejszy układ.

Krawędzie obudowy jak i tylny panel to aluminium. Wow! Telefon więc powinien całkiem nieźle sprawować się podczas codziennego użytkowania, chociaż w mojej ocenie i wg. dostępnych w sieci testów, całość jest bardzo podatna na zarysowania. Matowe wykończenie jest i tak lepszym pomysłem niż błyszczące, a odciski palców mało widoczne.

Telefon nie wnosi swoim designem nic nowego, nie mniej trudno zarzucić nowej Nokii 6 aby nie wyglądała schludnie i nowocześnie. Wygląda fantastycznie. Trzymanie tego telefonu w dłoni to duża przyjemność, co zapewne wynika także z mojego przyzwyczajenia do serii Lumii, w tym 950XL która miała dosyć ostre krawędzie. Nokia 6 nie jest ostra, co zapewne wynika z jej grubości i schludnie ściętych krawędzi. Jak wspominałem, mocno przypomina Galaxy A5 ale w dłoni ma się wrażenie jakby trzymało się 950XL.

Aparat główny posiada 16 milionów pixeli i przysłonę f/2.0 z detekcją fazy. Wspierany jest dwubarwną lampę błyskową. Aparat wspiera tryb HDR i na jego działanie poświęcę osobny odcinek. Aparat przedni 8 MP z autofokusem,f/2.0 i kącie widzenia 84 stopnie.

Szkoda, że producent nie zadbał o stabilizację obrazu. Domyślnie mamy za to dostępny tryb slowmotion (niestety, niedostępny dla najwyższej rozdzielczości) oraz tryb przyśpieszonego nagrywania (dostępny dla wszystkich rozdzielczości ale średnio wypadający przy braku stabilizacji obrazu). Aparat działa poprawnie i ciężko mu coś zarzucić, ale nie ma też powodu aby go wychwalać. I chociaż przysłona f/2.0 fajnie sprawdza się tworząc przyjemny dla oka efekt bokeh, to nijak przekłada się to na lepszej jakości zdjęcia po zmroku.

Brak stabilizacji obrazu mocno kuje w oczy i w tej klasie sprzętu, producent mógł naprawdę postarać się o więcej.

Telefon został wyposażony w port Micro USB (dokładnie USB 2.0) wraz z obsługą OTG.

Telefon obsługuje karty pamięci do 128 GB co jest oczywiście na duży plus, chociaż warto pamiętać, że opcja użycia karty pamięci powoduje, że nie będziemy mogli skorzystać z trybu dual sim. Warto dodać, że na rynek w Polsce, została także udostępniona wersja Single SIM jak i Dual SIM.

Wśród dodatkowych bajerów znajdziemy także: akcelerometr (G-sensor), czujnik światła otoczenia, e-kompas, czytnik linii papilarnych, czujnik Hall, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, NFC czyli w zasadzie wszystko co telefon za 1100 zł powinien już posiadać. I to jest wielki plus.

W telefonie nie znajdziemy diody powiadomień ani funkcji always on display, co oznacza, że jedyną opcją sprawdzenia czy wszystko jest ok, jest dotknięcie przycisku HOME i uruchomienie wyświetlacza. Nie wiedzieć czemu, nie udało mi się też uruchomić wygaszacza ekranu, który powinien wyświetlać zegar. Działa on jedynie gdy telefon podłączony jest do ładowarki. Szkoda.

Telefon posiada także standardowe gniazdo minijack 3.5 mm a więc nie będzie problemu z podłączeniem zew. głośnika lub słuchawek. Warto wspomnieć, że telefon został wyposażony w 2 głośniki (na froncie i na dole obudowy) oraz inteligentny wzmacniacz z systemem Dolby Atmos®. Posiada także wbudowane radio FM, co praktycznie staje się już rzadkością.

Co do działania 2 głośników mam jedno zastrzeżenie, głośnik z dołu gra zdecydowanie głośniej niż ten na froncie. O ile efekt stereo jest odczuwalny, to grając czy oglądając YouTube czułem dyskomfort i miałem wrażenie, jakby jedna „kolumna” po prostu nie grała. Natomiast to co wydobywa się z dolnego głośnika, naprawdę zrobiło na mnie ogromne wrażenie jak na tak mały głośnik. Jeśli trzymamy telefon w pionie – jest wyśmienicie, ale przy poziomym układzie ekranu, coś jest nie tak.

Przez czas testowania telefonu nie zdarzyło mi się zasłonić głośnika ręką co jest na plus.

W telefonie zastosowano jednolitą bryłę obudowy, a w niej ukryto akumulator o pojemności 3000 mAh, co przy tych podzespołach i czystym androidzie powinno nam dać bardzo zadowalające efekty czasu pracy. Do tego producent zapewnił szybkie ładowanie Quick Charge 3.0 i ładowarkę 5V z 2A. I chociaż z szybkim ładowaniem miałem do czynienia wcześniej, to zaskoczyła mnie temperatura telefonu gdy odpinałem go rano od ładowarki. Był gorący.

Producent chwali się, że telefon został wyposażony w czysty system Android w 7 wersji, oferujący pełną gamę usług Google, bez niepotrzebnych dodatków. Dzięki temu obsługa jest prosta i bezproblemowa, a sam telefon będzie regularnie aktualizowany, aby wachlarz funkcji i zabezpieczeń zawsze był aktualny. I z jednej strony jest to duzy plus, szczególnie dla fanów czystego Androida, z drugiej strony, po przygodach z Nexusem, obawiam się, że sam system może zniechęcić wielu fanów marki, gdyż ani nie zachwyca ani też nie dostarcza żadnych unikalnych dla marki rozwiązań. Na szczęście mamy dostęp do sklepu Google Play i szybko możemy uzupełnić zbiór aplikacji o kolejne.

Mamy więc do czynienia z bardzo solidnym i dobrze wyposażonym telefonem, z czystym androidem, z telefonem, który gdzieś tam podsuwa mi pomysł, że ma szansę zastąpić znaną serię Nexusów.

Z drugiej strony nowa Nokia 6 to telefon, który na chwilę obecną nie szokuje niczym nowym. Owszem, trudno mu coś zarzucić i do czegoś się przyczepić, ale nie ma też w nim nic, na co warto by było zwracać większą uwagę. Poza jednym, wyglądem. Nokia po prostu wypuściła bezpieczny produkt i pozostaje nam czekać, jak będzie on ewoluował.

Pamiętajmy jednak, że Nokia którą dziś widzimy nie jest tą samą firmą co kilka czy kilkanaście lat temu. Z jednej strony właściciel marki wraz z prawem do jej używania, kupił sobie ogromne zaufanie dawnych klientów Nokii, z drugiej strony sam postawił sobie wysoko poprzeczkę i z góry narzucił pewne działania dot. produkcji telefonów, w tym oczekiwanej jakości i designu. I w mojej ocenie zrobił to dobrze.

Jak wspominałem w filmach, Nokia 6 jest średniakiem w obudowie premium. Gdyby inne firmy wzięły przykład z kolejnego debiutu Nokii, to mielibyśmy naprawdę sporo genialnych telefonów. Brakuje mi w tym wszystkim odporności na wilgoć i kurz. Przy tego typu obudowie, dodanie kilku uszczelnień było by raczej niewielkim kosztem dla producenta, a bardzo zwiększyło by to ocenę całego telefonu. Szkoda że 2 lata temu Microsoft nie wpadł na podobny schemat budowy dla Lumii 950XL, z pewnością nie zebrała by tyle negatywnych ocen za m.in. skrzypienie obudowy.

Zastanawia Was dlaczego tyle porównań do serii Lumia? No cóż. Od momentu kiedy zobaczyłem opakowanie, do chwili wyjęcia telefonu z folii, nie trudno mieć wrażenie, że wyciągamy kolejny Windows Phone. Na szczęście (niestety, Windows bardzo mi się podoba, ale brak aplikacji i brak rozwoju tych istniejących powoduje, że w chwili obecnej nie jest to system dla mnie) tym razem mamy do czynienia z Androidem.

Reasumując, Nokia 6 to świetny wybór dla wszystkich, którzy cenią sobie wygląd telefonu oraz lubią czuć, że trzymają w ręku solidny sprzęt a nie plastikową zabawkę. Telefon, zgodnie z opublikowanymi już w sieci testami, nie wygina się i naprawdę sprawia wrażenie odpornego na wszystkochociaż nie posiada żadnych specjalnych certyfikatów. Pamiętając liczne upadki mojej lumi 830 (do której telefon jest łudząco podobny chociaż większy) wierzę, że i tym razem, mogę spokojnie patrzyć jak Nokia leci na ziemię.

Jestem bardzo ciekawy czy Nokia zdecyduje się stworzyć swoją nakładkę na Androida, to mogło by sporo zmienić w ogólnej ocenie telefonu. Z drugiej strony lepiej aby był tu czysty android, niż pozbawiona sensu nakładka, przygotowana na szybko na potrzeby marketingu. Myślę że nikt nie będzie zawiedziony tym telefonem, jeśli wyda 1150 zł ale jeśli mieliście do tej pory inne modele w podobnym przedziale cenowym, to być może i ta recenzja nie przyniesie Wam odpowiedzi na pytanie: co kupić?

Generalnie do największych wad telefonu zaliczyłbym brak stabilizacji obrazu. Aparat chociaż robi bardzo ładne zdjęcia w dzień, średnie wieczorem i w nocy, raczej nie zdobędzie zbyt wielu fanów. Brak stabilizacji sprawia, że kamera pozostawia wiele do życzenia, a użycie dodatkowych efektów jak slow czy fast motion wygląda po prostu słabo.

Nie jest wadą to że telefon nie jest wodoszczelny ale mógłby być i to niewielkim kosztem, być może kolejne wersje modelu lub nowa Nokia 8 zostanie doposażona. W końcu Nokia 6 to średniak.

Największą zaletą telefonu jest sam ekran, jego rozmiar i rozdzielczość oraz wygląd i obudowa. Tu Nokia 6 ma się naprawdę czym pochwalić i o ile w podobnej cenie kupimy być może lepiej wyposażone telefony, to na pewno nie tak zgrabne.

Na ogromny plus zasługuje także ukrycie przycisków na bocznym panelu, które działają bardzo dobrze i nie mają luzów, są nisko schowane i nie haczą o nic. Niektórym może to przeszkadzać i będą narzekali na problemy z trafieniem w nie.

Wystająca osłona aparatu nie przeszkadza. Ogólnie cenię sobie to rozwiązanie z 2 powodów – ochrania tylny panel przed zarysowaniami, do tego ułatwia mi odszukanie aparatu i wytarcie szkła przed zrobieniem zdjęcia.

Related posts:

Nokia 6 vs. reszta świata... czyli co innego jeśli nie Nokia 6?
Nokia 6 czyli Windows Phone z Androidem